-Dionne?
-No hej, kotku .-powiedziała i pocałowała go w policzek.
-O co ci chodzi?-spytał.
-Chciałam do ciebie wrócić.
-Dan z tobą zerwał ?-spytał z udawanym smutkiem .
-No niestety , a to kto?-spytała wskazując na mnie.
-Nie ważne.
-To co wracasz do mnie?
-Nie.
-Dlaczego?
-Po co ? Żebyś mnie znów zdradzała? Żebyś znów zdzierała ze mnie kasę?
-Oj no nie przesadzaj .
-Wiesz co? Wyjdź ! - mówiąc to zamkną jej drzwi przed nosem .
Później wkurzony wrócił do kuchni.
-Kuźwa co ona sobie myśli?Że co? Że wróci do mnie bo tamte jej nie chce?-zaczął krzyczeć poddenerwowany Nathan.
-Ej, młody .-zaczął Max- nie wydzieraj się tak , łeb mi pęka a ty jeszcze się drzesz .
-Okej , nie będę
-Ja idę spać.Nie mogę z tą głową .
Po chwili Max wstał i poszedł na górę do siebie . Ale zaraz po nim zszedł Jay , bo chyba usłyszał jak Nathan się drze.
-Hej , co tu takie krzyki ?
-Dionne przyszła .-odpowiedział Nathan
-I wszystko jasne .
-Ktoś chce kawy bo będę robił?
-Nie, ja dziękuję.-powiedziałam.
-Ja też nie chce.-powiedział Jay.
-Okej, to chyba sam będę pił .
I właśnie w tym momencie ze schodów zeszła Van.
-Cześć, chcesz kawy?-spytał Nathan .
-Cześć wszystkim , chętnie.-powiedziała z uśmiechem.
-Miło, przynajmniej sam nie będę pił .
Po chwili , kawa się zaparzyła i w kuchni rozniósł się jej zapach . Nathan się chyba się zamyślił bo ciągle gdzieś patrzył i praktycznie nie zamykał oczu ,więc Jay zaczął mu przed nimi machać ręką .
-Hej , młody . O czym tak myślisz?
-Wpadłem na pomysł !
...........................
SIEMANGO c;
Lekka przerwa była, ale już dodałam ;3
Proszę dziękować Lenie , mojej motywacji <3
Next może się ukazać w przyszłym tygodniu , albo nie wiem kiedy xD
TO DO NEXTA !
sobota, 20 lipca 2013
środa, 10 kwietnia 2013
6.Czy zrobiłem wczoraj coś głupiego, złego albo jeszcze gorzej?
Obudziłam się rano, i byłam bardzo wypoczęta. Obudziłam się w dziwnym miejscu i nie pamiętałam co się wczoraj stało. Dopiero po chwili, ujrzawszy Nathana przypomniałam sobie. Leżał koło mnie i miał rękę położoną na moim biodrze, co było dziwne . Cicho i powoli wstałam tak żeby się nie obudził, a pod jego rękę położyłam poduszkę. Zeszłam na dół do kuchni bo chciało mi się pić. W kuchni zastałam Max'a który dziwnie na mnie spojrzał, i pewnie dziwne myśli miał w głowie patrząc na mnie w koszulce Natha. Widać miał kaca bo trzymał się za głowę.
-Kacyk?-spytałam .
-Taak, głowa mnie strasznie boli. A kim ty jesteś? My coś wczoraj ten-teges?-pytał.
-Nie.-odpowiedziałam z uśmiechem- Uciekłam wczoraj z siostrą z domu i Nathan nas zauważył i wziął do domu.
-Aaaaa. Dobra, sory że tak pytam ale nic nie pamiętam.Tak w ogóle to Max jestem.-powiedział i podał mi dłoń.
-Rose.
-Czy zrobiłem wczoraj coś głupiego, złego albo jeszcze gorzej?
-Oprócz tego że nas wyzywałeś, i przez ciebie Jay ma rozcięte czoło, a później wpakowałeś się mi do łóżka to : Nie nic nie zrobiłeś.
-Boże przepraszam. Nie chciałem , naprawdę. Ale jak to 'wpakowałem' ?
-Chyba pomyliłeś pokoje bo ja tymczasowo spałam u Nathana w pokoju i ty przyszłeś , położyłeś się i zasnąłeś.
-Dlaczego Jay ma rozcięte czoło ?
-Bo jak nas wyzywałeś to ja się wkurzyłam i na cb. nakrzyczałam a później walnęłam z liścia. A ty się przewróciłeś i spałeś na podłodze w holu. Później przyszedł Jay który się na cb. wywalił no i rozciął czoło. Ahh no i przepraszam za policzek.
-Należało się.
Po chwili usłyszeliśmy dzwonek do drzwi , Max poszedł otworzyć a ja siedziałam w kuchni. Chwilę później zawołał mnie i powiedział żebym poszła po Nathana . Przed drzwiami stała niska dziewczyna z ciemną karnacją i brązowymi włosami. Poszłam na górę do pokoju Nathana. Zaczęłam nim lekko trząść żeby się obudził.
-Nathan obudź się , ktoś przyszedł i chce z tb. porozmawiać.
-Kto? -spytał zaspanym głosem.
-Nie wiem, jakaś dziewczyna.
Poszłam z nim na dół Nathan zobaczył tą dziewczynę i powiedział ;
- Dionne ?
_________________________
HEHEHES
DODAŁAM !!
BRAWA DLA MNIE <3
OŁOŁOŁOŁOŁOŁOŁOŁO
DO NEXTA !!!
-Kacyk?-spytałam .
-Taak, głowa mnie strasznie boli. A kim ty jesteś? My coś wczoraj ten-teges?-pytał.
-Nie.-odpowiedziałam z uśmiechem- Uciekłam wczoraj z siostrą z domu i Nathan nas zauważył i wziął do domu.
-Aaaaa. Dobra, sory że tak pytam ale nic nie pamiętam.Tak w ogóle to Max jestem.-powiedział i podał mi dłoń.
-Rose.
-Czy zrobiłem wczoraj coś głupiego, złego albo jeszcze gorzej?
-Oprócz tego że nas wyzywałeś, i przez ciebie Jay ma rozcięte czoło, a później wpakowałeś się mi do łóżka to : Nie nic nie zrobiłeś.
-Boże przepraszam. Nie chciałem , naprawdę. Ale jak to 'wpakowałem' ?
-Chyba pomyliłeś pokoje bo ja tymczasowo spałam u Nathana w pokoju i ty przyszłeś , położyłeś się i zasnąłeś.
-Dlaczego Jay ma rozcięte czoło ?
-Bo jak nas wyzywałeś to ja się wkurzyłam i na cb. nakrzyczałam a później walnęłam z liścia. A ty się przewróciłeś i spałeś na podłodze w holu. Później przyszedł Jay który się na cb. wywalił no i rozciął czoło. Ahh no i przepraszam za policzek.
-Należało się.
Po chwili usłyszeliśmy dzwonek do drzwi , Max poszedł otworzyć a ja siedziałam w kuchni. Chwilę później zawołał mnie i powiedział żebym poszła po Nathana . Przed drzwiami stała niska dziewczyna z ciemną karnacją i brązowymi włosami. Poszłam na górę do pokoju Nathana. Zaczęłam nim lekko trząść żeby się obudził.
-Nathan obudź się , ktoś przyszedł i chce z tb. porozmawiać.
-Kto? -spytał zaspanym głosem.
-Nie wiem, jakaś dziewczyna.
Poszłam z nim na dół Nathan zobaczył tą dziewczynę i powiedział ;
- Dionne ?
_________________________
HEHEHES
DODAŁAM !!
BRAWA DLA MNIE <3
OŁOŁOŁOŁOŁOŁOŁOŁO
DO NEXTA !!!
piątek, 29 marca 2013
5.Nie płacz, proszę.
-Czemu nie śpisz?-spytał.
-Myślę...
-O czym?
-O moim życiu. Jak to człowiekowi może się nie udać. I porównuję je do innych ludzi. Chcesz wiedzieć jak żyłam?
-Powiedz, może już się nie będziesz zadręczać.
-Z siostrą i rodzicami mieszkaliśmy w ruderze,nikt w niej już nie mieszkał. A że nie stać nas było na dom to było nasze schronienie. Moi rodzice pili. Ciągle. Nie pamiętam kiedy ostatnio byli trzeźwi. Uciekłyśmy im bo nie mogłyśmy z nimi wytrzymać. Nawet nic nie miałyśmy do jedzenia! Często głodowałyśmy. Nawet nie wiem czy oni zauważyli że nas nie ma. -mówiąc to zaczęłam płakać,niby ich nie cierpiałam za to co robili ale to moi rodzice.
-Nie płacz, proszę.-powiedział Nathan i mnie przytulił.
Wtuliłam się w niego i zaczęłam płakać bardziej. Może dlatego że pierwszy raz mnie ktoś przytulił oprócz siostry? Nie wiem... Nathan był taki przyjacielski, miły.
-Nathan, ty od zawsze chciałeś śpiewać?-spytałam.
-Raczej tak, czemu pytasz?
-Bo widzisz, ty spełniłeś swoje marzenia, masz rodzinę, przyjaciół, ogromny dom. A ja mam tylko siostrę, widocznie to było tobie dane. Mi widocznie nie.
-Rose, to nie przez ciebie! To nie jest twoja wina, gdyby nie twoi rodzice ty też byś to miała. Masz przecież przyjaciół! Ja, Jay.
-Dziękuję.
-Rose idę spać bo jestem zmęczony, ale jak coś to wiesz gdzie jestem. Możesz mnie nawet obudzić w noc jak coś.
Położyłam się, a Nathan wyszedł. Nie mogłam zasnąć bo Max szedł po schodach, on się chyba po nich czołgał czy coś ....Nagle usłyszałam jak ktoś wchodzi do mojego pokoju. Patrzę a to Max. Położył się na łóżku obok mnie i zasnął. OK, OK. Chyba pomylił pokoje, ja z nim nie będę spała więc poszłam do Nathana. Zapukałam. Nic. Zapukałam jeszcze raz. Nic. No więc weszłam. Nathan spał na łóżku. Podeszłam do niego, i potrząsnęłam nim żeby się obudził. Po chwili zaczął otwierać oczy.
-Co się stało?
-Max pomylił pokoje i zasnął u mnie . I teraz ja nie mam gdzie spać.
-Kładź się.-powiedział i wskazał na łóżko.
Położyłam się i po chwili usnęłam.
__________________
Siemson ;3
Taki trochę szoczek bo tak szybko dodałam c'nie?
Hahahah szokuję ludzi. LOL.
Dodałam takie romansidło bo coś mnie naszło.
To chyba dlatego że ciągle słucham tego ;
Boże jaka ta piosenka jest cudowna.
A właśnie, co sądzicie o nowym teledysku The Wanted?
OK PA PA DO NEXTA ;3
-Myślę...
-O czym?
-O moim życiu. Jak to człowiekowi może się nie udać. I porównuję je do innych ludzi. Chcesz wiedzieć jak żyłam?
-Powiedz, może już się nie będziesz zadręczać.
-Z siostrą i rodzicami mieszkaliśmy w ruderze,nikt w niej już nie mieszkał. A że nie stać nas było na dom to było nasze schronienie. Moi rodzice pili. Ciągle. Nie pamiętam kiedy ostatnio byli trzeźwi. Uciekłyśmy im bo nie mogłyśmy z nimi wytrzymać. Nawet nic nie miałyśmy do jedzenia! Często głodowałyśmy. Nawet nie wiem czy oni zauważyli że nas nie ma. -mówiąc to zaczęłam płakać,niby ich nie cierpiałam za to co robili ale to moi rodzice.
-Nie płacz, proszę.-powiedział Nathan i mnie przytulił.
Wtuliłam się w niego i zaczęłam płakać bardziej. Może dlatego że pierwszy raz mnie ktoś przytulił oprócz siostry? Nie wiem... Nathan był taki przyjacielski, miły.
-Nathan, ty od zawsze chciałeś śpiewać?-spytałam.
-Raczej tak, czemu pytasz?
-Bo widzisz, ty spełniłeś swoje marzenia, masz rodzinę, przyjaciół, ogromny dom. A ja mam tylko siostrę, widocznie to było tobie dane. Mi widocznie nie.
-Rose, to nie przez ciebie! To nie jest twoja wina, gdyby nie twoi rodzice ty też byś to miała. Masz przecież przyjaciół! Ja, Jay.
-Dziękuję.
-Rose idę spać bo jestem zmęczony, ale jak coś to wiesz gdzie jestem. Możesz mnie nawet obudzić w noc jak coś.
Położyłam się, a Nathan wyszedł. Nie mogłam zasnąć bo Max szedł po schodach, on się chyba po nich czołgał czy coś ....Nagle usłyszałam jak ktoś wchodzi do mojego pokoju. Patrzę a to Max. Położył się na łóżku obok mnie i zasnął. OK, OK. Chyba pomylił pokoje, ja z nim nie będę spała więc poszłam do Nathana. Zapukałam. Nic. Zapukałam jeszcze raz. Nic. No więc weszłam. Nathan spał na łóżku. Podeszłam do niego, i potrząsnęłam nim żeby się obudził. Po chwili zaczął otwierać oczy.
-Co się stało?
-Max pomylił pokoje i zasnął u mnie . I teraz ja nie mam gdzie spać.
-Kładź się.-powiedział i wskazał na łóżko.
Położyłam się i po chwili usnęłam.
__________________
Siemson ;3
Taki trochę szoczek bo tak szybko dodałam c'nie?
Hahahah szokuję ludzi. LOL.
Dodałam takie romansidło bo coś mnie naszło.
To chyba dlatego że ciągle słucham tego ;
A właśnie, co sądzicie o nowym teledysku The Wanted?
OK PA PA DO NEXTA ;3
sobota, 23 marca 2013
4.Nie powiem, był przystojny .
W końcu wyszło na to że Vanessa spała u tego Sivy a ja u Nathana . Poszliśmy na dół i Nathan zrobił nam spaghetti. Było wyśmienite. W pewnym momencie do domu przyszedł ktoś, Nathan powiedział że to Jay. Chłopak był jeszcze w kuchni a my dalej jadłyśmy. Nagle usłyszeliśmy takie gruchnięcie dochodzące z przedpokoju. Poszliśmy a tam leżał Jay, wywrócił się o Maxa który dalej spał. Z czoła leciała Jayowi krew ale ten mówił że go to piecze. Kazaliśmy mu usiąść w salonie i Nathan nam przyniósł apteczkę . Van wzięła wodę utlenioną i umyła ranę poszkodowanego, a później przykleiła plaster.
-Hej, a tak właściwie to kim jesteście?-spytał Jay.
-Jestem Rose.
-A ja Vanessa, lub po prostu Van.
-A co u nas robicie?
-Jak wracałem do domu ze sklepu to siedziały przy murze i śpiewały naszą piosenkę.-odpowiedział Nathan.
-Którą?
-I'll be your strength .
-Nathan ją napisał.-zwrócił się do nas Jay.
-Piszecie dla nich piosenki?-spytała Van.
-I tak, i nie.
-Czyli że się z nimi znacie? Ale wam fajnie, ja nawet nwm. jak oni wyglądają ....
-Skarbie 2/5 The Wanted właśnie przed tobą stoi, a 1/5 śpi w przedpokoju.-odpowiedział Jay.
-Nie rozumiem....-powiedziała Vanessa.
W tym momencie Jay zaczął się podnosić. Ale głowa go bolała jeszcze po upadku więc usiadł.
-Nathan przynieś płytę.-powiedział Jay.
Po chwili przyszedł Nathan z jakąś płytą i przyłożył ją sobie i Jayowi koło głowy tak żebyśmy się mogły przyjrzeć. Na płycie było napisane "The Wanted Battleground" a na okładce był Jay, Nathan, Max i jeszcze dwóch kolesi.
-Wy... jesteście ....The Wanted? - spytałam.
-Tak.-powiedział Nathan.
- I zgaduję że ja śpię w pokoju po którymś z nich? -spytała Van.
-Tak.-powiedział Nathan pokazując Sivę na zdjęciu .
Przez pewien czas siedzieliśmy w ciszy w salonie aż w pewnym momenie Van ziewnęła i powiedziała że idzie spać, więc ja też poszłam. Nathan dał nam swoje koszulki do spania bo nie miałyśmy nic oprócz tego co na sobie. Weszłam do pokoju i położyłam się na łóżku. Ale jakoś sen nie chciał mnie nawet musnąć . Leżałam już tak z godzinę aż wreszcie ścierpły mi nogi, więc wstałam, trochę pochodziłam i usiadłam na parapecie ponieważ był na tyle szeroki że mogłam na nim usiąść. Patrzyłam za okno, na tętniący życiem Londyn. Wszędzie chodzili młodzi ludzie, pewnie szli na imprezy. W pewnym momencie do pokoju wszedł Nathan.Spojrzałam na niego, był w samych spodniach od dresu. Nie powiem, był przystojny .
-Cześć, przyszedłem zobaczyć czy śpisz.
-Nie, nie mogę zasnąć.
-Mogę?-spytał wskazując na parapet.Kiwnęłam przytakująco głową.
Siadł naprzeciwko mnie i sięgną gdzieś ręką. Nie wiem gdzie bo było trochę ciemno. Jak się okazało sięgną po koc. Było mi zimno, widocznie to zauważył. Okrył mnie tym kocem.
____________________
HEJ HAJ JOŁ. ;3
Przepraszam że tak długo czekaliście ;C
Ale już jest =)
Ok nie będę się rozpisywać , paaa ;3
-Hej, a tak właściwie to kim jesteście?-spytał Jay.
-Jestem Rose.
-A ja Vanessa, lub po prostu Van.
-A co u nas robicie?
-Jak wracałem do domu ze sklepu to siedziały przy murze i śpiewały naszą piosenkę.-odpowiedział Nathan.
-Którą?
-I'll be your strength .
-Nathan ją napisał.-zwrócił się do nas Jay.
-Piszecie dla nich piosenki?-spytała Van.
-I tak, i nie.
-Czyli że się z nimi znacie? Ale wam fajnie, ja nawet nwm. jak oni wyglądają ....
-Skarbie 2/5 The Wanted właśnie przed tobą stoi, a 1/5 śpi w przedpokoju.-odpowiedział Jay.
-Nie rozumiem....-powiedziała Vanessa.
W tym momencie Jay zaczął się podnosić. Ale głowa go bolała jeszcze po upadku więc usiadł.
-Nathan przynieś płytę.-powiedział Jay.
Po chwili przyszedł Nathan z jakąś płytą i przyłożył ją sobie i Jayowi koło głowy tak żebyśmy się mogły przyjrzeć. Na płycie było napisane "The Wanted Battleground" a na okładce był Jay, Nathan, Max i jeszcze dwóch kolesi.
-Wy... jesteście ....The Wanted? - spytałam.
-Tak.-powiedział Nathan.
- I zgaduję że ja śpię w pokoju po którymś z nich? -spytała Van.
-Tak.-powiedział Nathan pokazując Sivę na zdjęciu .
Przez pewien czas siedzieliśmy w ciszy w salonie aż w pewnym momenie Van ziewnęła i powiedziała że idzie spać, więc ja też poszłam. Nathan dał nam swoje koszulki do spania bo nie miałyśmy nic oprócz tego co na sobie. Weszłam do pokoju i położyłam się na łóżku. Ale jakoś sen nie chciał mnie nawet musnąć . Leżałam już tak z godzinę aż wreszcie ścierpły mi nogi, więc wstałam, trochę pochodziłam i usiadłam na parapecie ponieważ był na tyle szeroki że mogłam na nim usiąść. Patrzyłam za okno, na tętniący życiem Londyn. Wszędzie chodzili młodzi ludzie, pewnie szli na imprezy. W pewnym momencie do pokoju wszedł Nathan.Spojrzałam na niego, był w samych spodniach od dresu. Nie powiem, był przystojny .
-Cześć, przyszedłem zobaczyć czy śpisz.
-Nie, nie mogę zasnąć.
-Mogę?-spytał wskazując na parapet.Kiwnęłam przytakująco głową.
Siadł naprzeciwko mnie i sięgną gdzieś ręką. Nie wiem gdzie bo było trochę ciemno. Jak się okazało sięgną po koc. Było mi zimno, widocznie to zauważył. Okrył mnie tym kocem.
____________________
HEJ HAJ JOŁ. ;3
Przepraszam że tak długo czekaliście ;C
Ale już jest =)
Ok nie będę się rozpisywać , paaa ;3
sobota, 2 marca 2013
3.BOŻE CZY ON ŚPI .?
Mówiąc to zaczął się kierować w lewą stronę.
-Poczekaj. Muszę włożyć gitarę do futerału.-powiedziałam.
-Zapomniałem. Może pomóc ci nią nieść.?
-Nie trzeba.-posłałam mu ciepły uśmiech-I tak masz już zakupy.
-Nie ma sprawy. Daj. Do domu jeszcze trochę drogi.
Z niesmakiem oddałam mu futerał z gitarą, ale skoro chciał nam pomóc .
-No to prowadź .- powiedziałam i nawet postarałam się na lekki uśmiech.
-Dobrze, a nie jest wam zimno.? Przecież pada śnieg, jest zimno, a wy nie macie czapek!
-Spokojnie, przyzwyczaiłyśmy się. -odpowiedziała Van.
-Ale jak to.?
-Mówiłam już, to długa historia.
-Okej, ale macie mi ją opowiedzieć w domu.
-No dobrze...
Później przez jakieś 20 minut szliśmy w ciszy, aż doszliśmy do jakiegoś dużego domu, nie widziałam go dokładnie bo było ciemno, ale chyba był biały lub kremowy.
-To tutaj.-powiedział Nathan
-Duży macie dom.-powiedziała Vanessa.
-No bo kiedyś mieszkaliśmy w piątkę -odpowiedział i uśmiechną się.-Ale od razu ostrzegam, chłopaki mogli zrobić bajzel.-po czym zaczął otwierać drzwi.
-Młoooody kupiłeś piiiwo?-krzyknął ktoś, plątał mu się język.
-Nooo.-odkrzyknął Nathan.
-Ooooo!!! -zaczął krzyczeć tamten i przybiegł do przedpokoju w którym staliśmy .
Wyglądał na około 25 lat.Był łysy. Znaczy tak nie do końca, bo nie tak na pałe tylko taki jak by meszek (jezu jak to brzmi xd).
-OOO NAAATHAN JJJJAKIEŚ DUPECZKI WYRWAŁEEEŚ!! I TO DWIIEE!!! KTÓRĄ ODDASZ PRZYJACIEELOWI.?!!
-MAX!!-krzyknął Nathan.
Podeszłam do tego...Maxa.? I powiedziałam.
-COŚ TY POWIEDZIAŁ.?! JEŚLI JESZCZE RAZ SIĘ TAK ODEZWIESZ DO MNIE I DO MOJEJ SIOSTRY TO PRZYSIĘGAM NIE RĘCZĘ ZA SIEBIE!!!
Mówiąc to on złapał mnie za tyłek.Więc ja walnęłam go z liścia aż się przewrócił.
-Ja przepraszam za niego, nie wiedziałem że jest nawalony...-zaczął się tłumaczyć Nathan.
-Nie nic się chyba nie stało, chyba że mu coś zrobiłam.- i w tym momencie popatrzeliśmy na tego Maxa leżącego na podłodze i .... śpiącego?-BOŻE CZY ON ŚPI .?
-Chyba tak...Wolicie zostawić kurtki i buty tutaj czy u siebie w pokojach?-spytał.
-Chyba tutaj...
Zaczęłyśmy się rozbierać i powiesiłyśmy kurtki na wieszakach, a buty w szafce.
-A więc tak, chodźcie do kuchni zostawię zakupy,a później oprowadzę was po domu.
-Okeej -powiedziała Van.- a jego to my tu tak zostawimy?- mówiąc to pokazała na Maxa.
-Taaa on już nie raz spał w dziwnych miejscach.
Kuchnia była duża, no i ładna. Salon był ogromny, mieli duże kanapy koloru kremowego, ogromny telewizor,dużo gier, i XBoxa . Z salony wychodziło się na ogródek na którym był basen . Na dole była łazienka.
-No to wiecie jak wygląda dół to teraz chodźmy na górę.-powiedział Nathan.
Van podobał się ten dom widać to było po jej oczach, mi również się on podobał. Gdy weszliśmy na górę był tam duży korytarz a po obu stronach po trzy pary drzwi.
-Więc tak. Po lewej stronie kolejno drzwi od mojego pokoju,dalej jest pokój Seeva ale on się wyprowadził i mieszka z dziewczyną, a za nim jest pokój Jaya, którego chyba nie ma . Po prawej stronie jest pokój Maxa...-tu popatrzył znacząco na mnie. - dalej pokój Toma który też mieszka z dziewczyną , no i łazienka. Więc jak wolicie, albo jedna śpi dzisiaj u Sivy, a druga u mnie a ja u Toma, albo obie u Sivy.
_________
Uff wreszcie napisałam ;3
Dłuższy niż zwykle ale należało się bo dłuugo nie było a poprzedni był krótki,był by jeszcze dłuższy ale nie mam czasu go napisać.
Jeśli ktoś chce być powiadamiany na tt niech napisze swoją @nazwę w komentarzu.
Pozdrawiam JA.
-No to prowadź .- powiedziałam i nawet postarałam się na lekki uśmiech.
-Dobrze, a nie jest wam zimno.? Przecież pada śnieg, jest zimno, a wy nie macie czapek!
-Spokojnie, przyzwyczaiłyśmy się. -odpowiedziała Van.
-Ale jak to.?
-Mówiłam już, to długa historia.
-Okej, ale macie mi ją opowiedzieć w domu.
-No dobrze...
Później przez jakieś 20 minut szliśmy w ciszy, aż doszliśmy do jakiegoś dużego domu, nie widziałam go dokładnie bo było ciemno, ale chyba był biały lub kremowy.
-To tutaj.-powiedział Nathan
-Duży macie dom.-powiedziała Vanessa.
-No bo kiedyś mieszkaliśmy w piątkę -odpowiedział i uśmiechną się.-Ale od razu ostrzegam, chłopaki mogli zrobić bajzel.-po czym zaczął otwierać drzwi.
-Młoooody kupiłeś piiiwo?-krzyknął ktoś, plątał mu się język.
-Nooo.-odkrzyknął Nathan.
-Ooooo!!! -zaczął krzyczeć tamten i przybiegł do przedpokoju w którym staliśmy .
Wyglądał na około 25 lat.Był łysy. Znaczy tak nie do końca, bo nie tak na pałe tylko taki jak by meszek (jezu jak to brzmi xd).
-OOO NAAATHAN JJJJAKIEŚ DUPECZKI WYRWAŁEEEŚ!! I TO DWIIEE!!! KTÓRĄ ODDASZ PRZYJACIEELOWI.?!!
-MAX!!-krzyknął Nathan.
Podeszłam do tego...Maxa.? I powiedziałam.
-COŚ TY POWIEDZIAŁ.?! JEŚLI JESZCZE RAZ SIĘ TAK ODEZWIESZ DO MNIE I DO MOJEJ SIOSTRY TO PRZYSIĘGAM NIE RĘCZĘ ZA SIEBIE!!!
Mówiąc to on złapał mnie za tyłek.Więc ja walnęłam go z liścia aż się przewrócił.
-Ja przepraszam za niego, nie wiedziałem że jest nawalony...-zaczął się tłumaczyć Nathan.
-Nie nic się chyba nie stało, chyba że mu coś zrobiłam.- i w tym momencie popatrzeliśmy na tego Maxa leżącego na podłodze i .... śpiącego?-BOŻE CZY ON ŚPI .?
-Chyba tak...Wolicie zostawić kurtki i buty tutaj czy u siebie w pokojach?-spytał.
-Chyba tutaj...
Zaczęłyśmy się rozbierać i powiesiłyśmy kurtki na wieszakach, a buty w szafce.
-A więc tak, chodźcie do kuchni zostawię zakupy,a później oprowadzę was po domu.
-Okeej -powiedziała Van.- a jego to my tu tak zostawimy?- mówiąc to pokazała na Maxa.
-Taaa on już nie raz spał w dziwnych miejscach.
Kuchnia była duża, no i ładna. Salon był ogromny, mieli duże kanapy koloru kremowego, ogromny telewizor,dużo gier, i XBoxa . Z salony wychodziło się na ogródek na którym był basen . Na dole była łazienka.
-No to wiecie jak wygląda dół to teraz chodźmy na górę.-powiedział Nathan.
Van podobał się ten dom widać to było po jej oczach, mi również się on podobał. Gdy weszliśmy na górę był tam duży korytarz a po obu stronach po trzy pary drzwi.
-Więc tak. Po lewej stronie kolejno drzwi od mojego pokoju,dalej jest pokój Seeva ale on się wyprowadził i mieszka z dziewczyną, a za nim jest pokój Jaya, którego chyba nie ma . Po prawej stronie jest pokój Maxa...-tu popatrzył znacząco na mnie. - dalej pokój Toma który też mieszka z dziewczyną , no i łazienka. Więc jak wolicie, albo jedna śpi dzisiaj u Sivy, a druga u mnie a ja u Toma, albo obie u Sivy.
_________
Uff wreszcie napisałam ;3
Dłuższy niż zwykle ale należało się bo dłuugo nie było a poprzedni był krótki,był by jeszcze dłuższy ale nie mam czasu go napisać.
Jeśli ktoś chce być powiadamiany na tt niech napisze swoją @nazwę w komentarzu.
Pozdrawiam JA.
niedziela, 20 stycznia 2013
2.Ale ty nas nawet nie znasz.
Spojrzałyśmy się na niego zaskoczone. Był w naszym wieku. Ewentualnie rok-dwa lata starszy. Był przystojny. Brązowe włosy. Zielono-niebieskie oczy.
-Skąd znasz tę piosenkę.? -spytałam łagodnym tonem.
-Bo...Bo ja... Bo ja ją napisałem.- odpowiedział jak by ze skruchą w głosie.
Spojrzałam na siostrę która miała zdezorientowany,zaszokowany wyraz twarzy. Zresztą ja też pewnie miałam,bo tak też się czułam.Byłyśmy z byt zaszokowane żeby coś powiedzieć .
-A wy dlaczego tutaj siedzicie na mrozie.?
-Ponieważ uciekłyśmy z domu.-odpowiedziała mu Van.
-Czemu to zrobiłyście.?
-To za długa historia...
-Chodźcie do mnie.Zamieszkacie ze mną. Znaczy z nami.
-Ale jak to "wami" .?- spytałam.
-Mieszkam jeszcze z kolegami.
-Z iloma.?
-Ja, i jeszcze dwóch innych. Kiedyś mieszkaliśmy w piątkę,ale dwóch się przeprowadziło. Ale ci co zostali nie będą mieli nic przeciwko.
-Nie będziemy wam się narzucać.
-Na prawdę nie będą mieli nic przeciwko. Przecież was tu nie zostawię. Chodźcie,mieszkam dwie przecznice stąd.
-Ale ty nas nawet nie znasz .
-Trudno. Ja wam serio chce pomóc .
-Rose, i co o tym myślisz.?-spytała siostra.
-No dobra...
-A ja tak w ogóle to Nathan jestem,miło mi.
-Ja Rose, a to moja siostra Van.
-Van.?-spytał zdziwiony.
-Vanessa. Ale Rose mówi do mnie Van.
-No więc chodźmy do domu .- odpowiedział uśmiechnięty Nathan.
________________________
Rozdział wreszcie dodany ;)
To dla ciebie Dreamer <3
Miał być trochę inny ale postanowiłam dodać taki.
Ostatnio przeczytałam trylogię "Igrzyska śmierci" Bardzo mi się podoba i polecam wam przeczytanie jej. Tym czasem lista piosenek którymi się teraz jaram :
http://www.youtube.com/playlist?list=PLh66U_njdPHFl9kWKJiP4bT5g6Y2bCzCR
Mianowicie :
-Skąd znasz tę piosenkę.? -spytałam łagodnym tonem.
-Bo...Bo ja... Bo ja ją napisałem.- odpowiedział jak by ze skruchą w głosie.
Spojrzałam na siostrę która miała zdezorientowany,zaszokowany wyraz twarzy. Zresztą ja też pewnie miałam,bo tak też się czułam.Byłyśmy z byt zaszokowane żeby coś powiedzieć .
-A wy dlaczego tutaj siedzicie na mrozie.?
-Ponieważ uciekłyśmy z domu.-odpowiedziała mu Van.
-Czemu to zrobiłyście.?
-To za długa historia...
-Chodźcie do mnie.Zamieszkacie ze mną. Znaczy z nami.
-Ale jak to "wami" .?- spytałam.
-Mieszkam jeszcze z kolegami.
-Z iloma.?
-Ja, i jeszcze dwóch innych. Kiedyś mieszkaliśmy w piątkę,ale dwóch się przeprowadziło. Ale ci co zostali nie będą mieli nic przeciwko.
-Nie będziemy wam się narzucać.
-Na prawdę nie będą mieli nic przeciwko. Przecież was tu nie zostawię. Chodźcie,mieszkam dwie przecznice stąd.
-Ale ty nas nawet nie znasz .
-Trudno. Ja wam serio chce pomóc .
-Rose, i co o tym myślisz.?-spytała siostra.
-No dobra...
-A ja tak w ogóle to Nathan jestem,miło mi.
-Ja Rose, a to moja siostra Van.
-Van.?-spytał zdziwiony.
-Vanessa. Ale Rose mówi do mnie Van.
-No więc chodźmy do domu .- odpowiedział uśmiechnięty Nathan.
________________________
Rozdział wreszcie dodany ;)
To dla ciebie Dreamer <3
Miał być trochę inny ale postanowiłam dodać taki.
Ostatnio przeczytałam trylogię "Igrzyska śmierci" Bardzo mi się podoba i polecam wam przeczytanie jej. Tym czasem lista piosenek którymi się teraz jaram :
http://www.youtube.com/playlist?list=PLh66U_njdPHFl9kWKJiP4bT5g6Y2bCzCR
Mianowicie :
Rue's whiste song.
Rue's lullaby.
The hanging tree.
Arcade fire-Abraam's daughter.
Daughter's lament.
The civil wars- Kingdom come.
Maroon 5 ft. Rozzi Crane-Come away to the water.
Miranda Lambert- Run daddy run.
Jayme Dee-Rulers.
Taylor Swift-Eyes open.
Low anthem- Lover is childlike .
Birdy-Just a game.
Arshad-Girl on fire.
Taylor Swift-Safe & Sound.
Czyli podsumowując ; piosenki z "Igrzysk śmieci".
DO-ZO <3
poniedziałek, 31 grudnia 2012
1. Może spotka nas lepsze życie.?
Siedziałam sobie z Van na sporej gąbce,u nas w pokoju.Takiej jak jest w starych łóżkach zamiast materacy. Ta gąbka służy nam właśnie za łóżko.Nie stać nas na normalne łóżka. W sumie nie ma się co dziwić skoro wszystkie pieniądze idą na alkohol.Tak,nasi rodzice to pijacy. My czasem głodujemy. Bo oni muszą pić. Planujemy razem z siostrą ucieczkę. Uciekamy do Londynu. Dzisiaj w nocy. Może ktoś nas przygarnie,może umrzemy. Nie wiem. Byle nie siedzieć tu, w domu. Ojciec bije mnie i Vanessę. Głównie przez to uciekamy.Postanowiłyśmy, że zbierać pieniądze będziemy grając na gitarze. Gitarę mam dzięki temu że kiedyś jeszcze było normalnie,i to wtedy ją dostałam. W sumie to gitara jest nasza,wspólna ale Van nie umie na niej grać.Popatrzyłam na godzinę : 22.30. Rodziców nie ma w domu.
-Van,trzeba będzie się zbierać.
-I tak dużo rzeczy nie mamy.
Wzięłyśmy torbę podróżną,stara była ale ważne że jakaś.Udało nam się spakować do niej to co miałyśmy.Całe nasze życie. Poszłam do kuchni zobaczyć czy może znajdę choć dwie bułeczki...Niestety nie było nic.Wzięłam pustą butelkę po jakimś napoju i wlałam do niej czystą wodę z kranu. Zakręciłam ją w włożyłam do torby.
-Czas na nas...
-Może spotka nas lepsze życie.?-pociesza mnie mnie Vanessa- Przecież nie wiesz co się stanie. Chodźmy już.
I wyszłyśmy z domu. Na ulicy pustka. Szłyśmy w stronę Londynu,przecież parę kilometrów to nic dla nas. Nie biegłyśmy.Bo po co.? Wtedy się zmęczymy i zgłodniejemy,a przecież nie mamy jedzenia.
Po paru godzinach byłyśmy już na obrzeżach ,miasta.Siadłyśmy przy jakimś murze. Na początku nie grałam nic. Podeszła do nas jakaś stara kobieta.
-Dziewczynki,czemu tak siedzicie na dworze.? Przecież jest zima,śnieg sypie.-powiedziała.
-Uciekłyśmy z domu.-odpowiedziałam.
-A czemu .?
-Rodzice,piją i nas biją więc uciekłyśmy.-odpowiedziała Van.
-Wzięła bym was do siebie ale nie stać mnie żeby utrzymać jeszcze dwie osoby przy życiu. Przepraszam.
-Liczą się dobre chęci.-odpowiadam.
-Dziękujemy za bułeczki.
-Do zobaczenia,mam nadzieję że ktoś inny was weźmie pod opiekę dziewczęta.-powiedziała starsza pani i poszła.
-Miła kobieta. Rose,może zjedzmy jedną na spółkę, a drugą zostawimy na później.?
-Dobry pomysł.-odpowiedziałam i przełamałam swoją bułkę i podałam część Van.
Gdy ją zjadłyśmy wzięłam gitarę i zaczęłam grać. Van zaczęła śpiewać. Była to piosenka The Wanted "I'll be your strength". Praktycznie to żadna z nas ich nie widziała na zdjęciu ale kiedyś miałam darmowe lekcje gry na gitarze i pan uczył mnie niektórych piosenek TW. Tą lubię najbardziej z tych które słyszałam. Van też się bardzo podoba.
Van:
"This is not gonna last forever,
It's a time when you must hold on.
And I won't let you surrender,
And I'll heal if you broken...
Nagle usłyszałam męski głos śpiewający następną zwrotkę .
_________________________
I jak.? Podoba się .?
To dopiero pierwszy rozdział,i jak na razie podejrzewam że nikt nie wie o istnieniu tego bloga....
HAPI NJU IR!!!!
Do następnego :)
-Van,trzeba będzie się zbierać.
-I tak dużo rzeczy nie mamy.
Wzięłyśmy torbę podróżną,stara była ale ważne że jakaś.Udało nam się spakować do niej to co miałyśmy.Całe nasze życie. Poszłam do kuchni zobaczyć czy może znajdę choć dwie bułeczki...Niestety nie było nic.Wzięłam pustą butelkę po jakimś napoju i wlałam do niej czystą wodę z kranu. Zakręciłam ją w włożyłam do torby.
-Czas na nas...
-Może spotka nas lepsze życie.?-pociesza mnie mnie Vanessa- Przecież nie wiesz co się stanie. Chodźmy już.
I wyszłyśmy z domu. Na ulicy pustka. Szłyśmy w stronę Londynu,przecież parę kilometrów to nic dla nas. Nie biegłyśmy.Bo po co.? Wtedy się zmęczymy i zgłodniejemy,a przecież nie mamy jedzenia.
Po paru godzinach byłyśmy już na obrzeżach ,miasta.Siadłyśmy przy jakimś murze. Na początku nie grałam nic. Podeszła do nas jakaś stara kobieta.
-Dziewczynki,czemu tak siedzicie na dworze.? Przecież jest zima,śnieg sypie.-powiedziała.
-Uciekłyśmy z domu.-odpowiedziałam.
-A czemu .?
-Rodzice,piją i nas biją więc uciekłyśmy.-odpowiedziała Van.
-Wzięła bym was do siebie ale nie stać mnie żeby utrzymać jeszcze dwie osoby przy życiu. Przepraszam.
-Liczą się dobre chęci.-odpowiadam.
-Dziękujemy za bułeczki.
-Do zobaczenia,mam nadzieję że ktoś inny was weźmie pod opiekę dziewczęta.-powiedziała starsza pani i poszła.
-Miła kobieta. Rose,może zjedzmy jedną na spółkę, a drugą zostawimy na później.?
-Dobry pomysł.-odpowiedziałam i przełamałam swoją bułkę i podałam część Van.
Gdy ją zjadłyśmy wzięłam gitarę i zaczęłam grać. Van zaczęła śpiewać. Była to piosenka The Wanted "I'll be your strength". Praktycznie to żadna z nas ich nie widziała na zdjęciu ale kiedyś miałam darmowe lekcje gry na gitarze i pan uczył mnie niektórych piosenek TW. Tą lubię najbardziej z tych które słyszałam. Van też się bardzo podoba.
Van:
"This is not gonna last forever,
It's a time when you must hold on.
And I won't let you surrender,
And I'll heal if you broken...
Nagle usłyszałam męski głos śpiewający następną zwrotkę .
_________________________
I jak.? Podoba się .?
To dopiero pierwszy rozdział,i jak na razie podejrzewam że nikt nie wie o istnieniu tego bloga....
HAPI NJU IR!!!!
Do następnego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)