Siedziałam sobie z Van na sporej gąbce,u nas w pokoju.Takiej jak jest w starych łóżkach zamiast materacy. Ta gąbka służy nam właśnie za łóżko.Nie stać nas na normalne łóżka. W sumie nie ma się co dziwić skoro wszystkie pieniądze idą na alkohol.Tak,nasi rodzice to pijacy. My czasem głodujemy. Bo oni muszą pić. Planujemy razem z siostrą ucieczkę. Uciekamy do Londynu. Dzisiaj w nocy. Może ktoś nas przygarnie,może umrzemy. Nie wiem. Byle nie siedzieć tu, w domu. Ojciec bije mnie i Vanessę. Głównie przez to uciekamy.Postanowiłyśmy, że zbierać pieniądze będziemy grając na gitarze. Gitarę mam dzięki temu że kiedyś jeszcze było normalnie,i to wtedy ją dostałam. W sumie to gitara jest nasza,wspólna ale Van nie umie na niej grać.Popatrzyłam na godzinę : 22.30. Rodziców nie ma w domu.
-Van,trzeba będzie się zbierać.
-I tak dużo rzeczy nie mamy.
Wzięłyśmy torbę podróżną,stara była ale ważne że jakaś.Udało nam się spakować do niej to co miałyśmy.Całe nasze życie. Poszłam do kuchni zobaczyć czy może znajdę choć dwie bułeczki...Niestety nie było nic.Wzięłam pustą butelkę po jakimś napoju i wlałam do niej czystą wodę z kranu. Zakręciłam ją w włożyłam do torby.
-Czas na nas...
-Może spotka nas lepsze życie.?-pociesza mnie mnie Vanessa- Przecież nie wiesz co się stanie. Chodźmy już.
I wyszłyśmy z domu. Na ulicy pustka. Szłyśmy w stronę Londynu,przecież parę kilometrów to nic dla nas. Nie biegłyśmy.Bo po co.? Wtedy się zmęczymy i zgłodniejemy,a przecież nie mamy jedzenia.
Po paru godzinach byłyśmy już na obrzeżach ,miasta.Siadłyśmy przy jakimś murze. Na początku nie grałam nic. Podeszła do nas jakaś stara kobieta.
-Dziewczynki,czemu tak siedzicie na dworze.? Przecież jest zima,śnieg sypie.-powiedziała.
-Uciekłyśmy z domu.-odpowiedziałam.
-A czemu .?
-Rodzice,piją i nas biją więc uciekłyśmy.-odpowiedziała Van.
-Wzięła bym was do siebie ale nie stać mnie żeby utrzymać jeszcze dwie osoby przy życiu. Przepraszam.
-Liczą się dobre chęci.-odpowiadam.
-Dziękujemy za bułeczki.
-Do zobaczenia,mam nadzieję że ktoś inny was weźmie pod opiekę dziewczęta.-powiedziała starsza pani i poszła.
-Miła kobieta. Rose,może zjedzmy jedną na spółkę, a drugą zostawimy na później.?
-Dobry pomysł.-odpowiedziałam i przełamałam swoją bułkę i podałam część Van.
Gdy ją zjadłyśmy wzięłam gitarę i zaczęłam grać. Van zaczęła śpiewać. Była to piosenka The Wanted "I'll be your strength". Praktycznie to żadna z nas ich nie widziała na zdjęciu ale kiedyś miałam darmowe lekcje gry na gitarze i pan uczył mnie niektórych piosenek TW. Tą lubię najbardziej z tych które słyszałam. Van też się bardzo podoba.
Van:
"This is not gonna last forever,
It's a time when you must hold on.
And I won't let you surrender,
And I'll heal if you broken...
Nagle usłyszałam męski głos śpiewający następną zwrotkę .
_________________________
I jak.? Podoba się .?
To dopiero pierwszy rozdział,i jak na razie podejrzewam że nikt nie wie o istnieniu tego bloga....
HAPI NJU IR!!!!
Do następnego :)
poniedziałek, 31 grudnia 2012
sobota, 29 grudnia 2012
Czeeeeeść :D + Bohatoerowie :)
Hej,znacie mnie pewnie już z tego bloga .
Postanowiłam złożyć też tego. Tamten trochę zaniedbałam i wgl. ale to nie oznacza ze nie będę go prowadzić. Będę,nie martwcie się .
Mam nadzieję że spodoba wam się to opowiadanie :)
Bohaterowie :)
Postanowiłam złożyć też tego. Tamten trochę zaniedbałam i wgl. ale to nie oznacza ze nie będę go prowadzić. Będę,nie martwcie się .
Mam nadzieję że spodoba wam się to opowiadanie :)
Bohaterowie :)
Rose Vinchlet
Ma prawie 18 lat, mieszka wraz z rodzicami w małym miasteczku nieopodal Londynu . Nie ma przyjaciół,ani chłopaka. Lubi grać na gitarze,słucha The Wanted i Eda Sheerana. Jest nieśmiała i nie ufa innym ludziom. Jej siostra mówi na nią Ruda.
Vanessa Vinchlet
Bliźniaczka Rose.Czemu nie są podobne.? Są po prostu bliźniaczkami dwujajowymi. Mają podobne upodobania. Również nie ma przyjaciół,ani chłopaka. Ma tylko siostrę,która mówi na nią Van.
Ich matka jest Polką, a ojciec Anglikiem.
Od lewej : Max(24), Jay (23), Tom (24), Nathan (19) i Siva (24)
Tych panów przedstawiać nie muszę xD
Subskrybuj:
Posty (Atom)
